Pisowski „Polski ład” – powrót do minionej ery?

Wczorajsze ogłoszenie przez PIS tzw. „Polskiego ładu” czyli nowego społeczno-gospodarczego programu na okres pocovidowy  spowodowało rożny odbiór wśród społeczeństwa planów w nim zawartych.

Średni roczny koszt projektów zaproponowanych w Polskim Ładzie to 72,4 mld zł, a maksymalny koszt do 2030 r. ma wynieść 651,6 mld zł – wynika z programu Polski Ład.

Generalnie można powiedzieć, że program ten promuje głównie tych mniej pracowitych i mniej ambitnych, a więc największej grupy głosującej na PIS. Jest to więc normalna łapówka wyborcza pomyślana po to, żeby zapewnić tej partii rządy w następnej kadencji.

Ci, którzy zechcą pracować intensywniej i przekroczą  8.000 zł netto zostaną zwyczajnie wydojeni. Już zapowiadane zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30.000 zł będzie dotyczyło mniej ambitnych i mniej pracowitych. Pozostali dostana mniej, albo nie dostaną nic.

W jednoosobową działalność gospodarczą uderzy wprowadzenie  liniowej składki zdrowotnej płaconej od całości dochodu przy jednoczesnym skasowaniu możliwości odliczenia tej składki od podatku.

Likwidacja umów cywilnoprawnych oraz zapowiedź ich oskładkowania spowoduje rozrost szarej strefy (część wynagrodzenia będzie płacona „pod stołem”), wzrost bezrobocia i emigrację tych najlepszych.

Poza tym zwiększenie zakresu 500+ raczej nie zwiększy dzietności, a pomoc w kredytach mieszkaniowych może być taka samą fikcją jak plan budowy tanich mieszkań.

Reasumując:

Wg PIS ma być biednie, ale po równo. Przy tym planowana jest rozbudowa administracji państwowej i dalsza centralizacja państwa. PIS nie przewidział miejsca dla ludzi ambitnych, pracowitych i lepiej wykształconych. To nie ich elektorat, niestety…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *